Jestem Menel, czyli co z tą Łodzią

18.01.2016/komentarze

Czy ktoś w Polsce jeszcze o tym nie słyszał? O tej wypowiedzi napisano i powiedziano już chyba wszystko… Bogusław Linda, aktor grający w najnowszym filmie Andrzeja Wajdy „Powidoki” powiedział, co myśli o mieście, w którym przyszło mu brać udział w zdjęciach. Karolina Kornacka, strategy planner w agencji KAMIKAZE, komentuje słowa znanego aktora.

Zdaniem Lindy Łódź miastem meneli jest i tyle. Potem były mgliste tłumaczenia, że to wszystko z miłości do Łodzi, ale jednak niesmak pozostał. Panowie spod budki z piwem są w każdym większym i mniejszym mieście, ale Łodzi zostało wypominane to publicznie, w mediach, tak, żeby cała Polska mogła obejrzeć i posłuchać wypowiedzi jednego z najpopularniejszych polskich aktorów.

A co na to Łodzianie i samo miasto?

Oburzeni i zwyczajnie zasmuceni Łodzianie, których miasto zostało zaatakowane w sposób, którego nikt się nie spodziewał ruszyli do ataku. Kreatywnego ataku. Mieszkańcy tłumnie rzucili się do obrony ukochanego miasta; jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się przeróżne odpowiedzi na słowa Bogusława Lindy, na YouTube można znaleźć wiele filmowych odpowiedzi na zarzut menelskości:

Powstała również specjalnie dedykowana panu Bogusławowi piosenka „Boguś w mieście meneli”. Pod melodię hejnału Łodzi – Prząśniczki Kuba Midel napisał słowa, na akordeonie zagrał Jacek Malanowski, a jej wizualną odsłonę zrealizowano w Pubie Łódź Kaliska (uwaga na niecenzuralne słowa):

Do miasta w poszukiwaniu meneli przyjechał Filip Chajzer z Dzień Dobry TVN, który początkowo został przyjęty chłodno na ulicy, na której kręcony był film z Lindą. Jednak po wyjawieniu celu swojej wizyty ludzie zaczęli rozmawiać i przyznali się do tego, że robiło im się zwyczajnie przykro. W dalszej części spaceru po „mieście meneli” Chajzer zobaczył między innymi „melinę pierwszej jakości”, czyli nowo wybudowane Narodowe Centrum Kultury Filmowej mieszczące się w kompleksie EC1. Rozmawiał z uśmiechniętymi, zdystansowanymi do siebie Łodzianami.

Sam Linda dostał zaproszenie na spacer od łódzkiego Centrum Dialogu. Niestety Pan Bogusław do tej pory z zaproszenia nie skorzystał.

Wystarczyło kilkanaście dni, aby przemysł odzieżowy zareagował na wypowiedź Lindy. Powstały firmy produkujące odzież z napisami nawiązującymi do Łodzi i jej „menelskości”; każdy prawdziwy łódzki menel poza koszulką może zakupić sobie także menelską torbę, plecak oraz kubek. Póki co najpopularniejszymi koszulkami są te projektu Łódzkiego Centrum Wydarzeń. Prosty napis „jestem menel” i w wersji francuskiej „Je suis menel” mówi wszystko. Chodzą plotki, że damskie wersje koszulek są już właściwie niedostępne (zostały ostatnie sztuki).

Tak jak w materiale telewizyjnym, tak na co dzień, Łodzianie w większości pokazali dystans do swojego menelstwa. Stwierdzenie „miasto meneli” weszło do codziennego języka Łodzian. Na Instagramie i twitterze pojawił się hashtag #miastomeneli, znajdziemy pod nim przede wszystkim piękne zdjęcia Łodzi (na Instagramie jest ich już ponad 404). Zamiast wchodzić w para-merytoryczną dyskusję wokół negatywnych emocji Miasto i Łodzianie przekuli niefortunną wypowiedź Bogusława Lindy w niezłą autopromocję nabierając wiatr swoje menelskie w żagle.

Kontakt

Planujesz działania w internecie? Podeślij nam brief!

Podeślij nam maila, zadzwoń lub wpadnij na kawę.